W roku 2009 zdarzyło i zmieniło się wiele. Jest to z pewnością okres wielkiej(małej) rewolucji w moim życiu. Dynamicznie zmieniałem się nie tylko jako fotograf, ale i jako człowiek. Sporo rzeczy w końcu do mnie dotarło, sporo uleciało. Wiem jedno, że zajęcie się fotografią było bardzo trafnym pomysłem!
Zaczynając w ogóle nie myślałem o ujęciu, kadrze, kompozycji. Nie myślałem o tym co zdjęcia przedstawia. Po prostu robiłem zdjęcie, a potem ono przechodziło jakiś postproces. Moja ideologia robienia zdjęć kształtowała się bardzo dynamicznie.I tu chciałem podziękować ludziom, którzy sprawili, że w ogóle doszło do takiego procesu jak jej „kształtowanie”:
Barbara Piotrowska,
Kalina,
Adam Trzcionka,
Sylwia Szuder,
zwariowana rodzina Paśników,
Adam Ludwik,
Paulina Kolondra. Sprawiliście, że to co robię daje mi OGROMNĄ SATYSFAKCJĘ, komentarze, które wypisywaliście na blogu stawały się wielką motywacją do działania i pokazywania coraz to nowszych prac, a GG-rozmowy utwierdziły mnie w przekonaniu, że jesteście fantastycznymi ludźmi. Jeszcze raz: WIELKIE DZIĘKI!
Każdy dzień spędzony z aparatem w ręku doprowadzał mnie do podobnych przemyśleń. Żeby widz był zaciekawiony tym co widzi, sam autor musi poczuć to co zobaczył. Powinien wczuć się w sytuację, moment. Emocjonalnie niczym innym nie różni się od aktora. Musi zauważać i pokazywać ukryte piękno i emocje, które są w każdym człowieku, w każdym momencie, ale także nie zapominać o pięknie oczywistym. Dlatego wiem, że bycie fotografem nie rozpoczyna się od dobrego sprzętu, ani pomysłu. Bycie fotografem to ukazanie duchowego uzewnętrznienia w fotografii. Bo to od nas zależy na co zwrócimy uwagę podczas robienia zdjęcia. A nasze prace będą stanowić odzwierciedlenie naszego charakteru i emocji, które nam towarzyszą podczas obserwowania świata. Dlatego jest to tak wielka sztuka, której uczymy się niemalże przez cały czas, bo polega na odkryciu siebie w innych.
__________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________
Dawno, dawno temu czyli jakieś 1,5 miesiąca temu odbył się pierwszy plener ślubny, w dość chłodnej scenerii bo na pograniczu jesieni i zimy. Ale niech nie słowa opisują tylko zdjęcia. Także zapraszam do oglądania i komentowania!